mgr Laura Szcześniak (Mętel)

Opinie pacjentów

Pani Laura Mętel to świetny dietetyk. Bardzo mi pomogła, dzięki jej pracy czuje się świetnie a do tego wyglądam lepiej. Nie jestem łatwym pacjentem z racji tego że choruje na refluks żoładkowy, mam zwyrodnienie stawów, a także alergie pokarmowe. Dzieki pomocy Pani Laury nie tylko schudłam i pozbyłam się moich problemów żoładkowych, ale także zrozumiałam że zdrowa dieta to nie kara tylko nagroda i że dzięki odpowiedniemu odżywianiu czuję się zdrowa i wypoczęta. Z całego serca polecam Pania Laure Mętel

Dorota

Poznaj inną historię

Odchudzanie przy niedoczynności tarczycy

           Pani Agnieszka trafiła do mojego gabinetu za namową córki- mojej pacjentki. Początki współpracy nie były jednak łatwe. Poprzednie nieudane próby odchudzania oraz choroba tarczycy sprawiły, że Pani Agnieszka straciła wiarę w siebie. Jednak wieczne zmęczenie, ociężałość i nadprogramowe kilogramy coraz bardziej dawały się we znaki i znacząco wpłynęły na decyzję o rozpoczęciu kuracji. 

czytaj więcej

Niesamowita przemiana Pana Dawida -25 kg

  • Dawid (28.l)
  • 25 kg w 5 miesięcy
  • Mężczyzna

Brakuje Wam motywacji ? Mówisz, że się nie da ? Że nie potrafisz przezwyciężyć własnych słabości ? Metamorfoza Pana Dawida jest najlepszym dowodem  na to, że się mylisz. W zaledwie 5 miesięcy zgubił  25 kg ! Poniżej krótka, bardzo osobista historia zmagań Pacjenta z nadprogramowymi kilogramami.

,,Kiedyś sport był ważna częścią mojego życia, dodatkowe kilogramy zebrałem jakieś 4-5 lat temu, mimo tego że w lustrze z dnia na dzień mnie przybywało kompletnie zlekceważyłem brak jakiejkolwiek diety nie mówiąc już o zdrowym odżywianiu. Buty na siłownię i strój odstawione w kąt na kilka lat, później próbowałem jeszcze raz czy dwa razy, ale zawsze zabrakło czegoś i moje próby odchudzania kończyły się na góra dwóch miesiącach na siłowni albo kilku meczach z kolegami. Skoro nie ćwiczyłem to chociaż w kuchni wypadało zachować umiar, ale nic z tego, jakiś szybki kebab na mieście, wieczorem bardzo chętnie pizza – moja największa kusicielka, a do tego kilka piwek, w tygodniu zdarzało się około 10 no i w weekend też za kołnierz nie wylewałem. Po dłuższym czasie waga pokazała ponad 136kg!!! Lustro stało się najbardziej znienawidzonym przedmiotem w domu, a wyjście na zakupy jakiekolwiek ograniczały się tylko do tego w co się mieściłem, a czasami trzeba było szyć coś na zamówienie ( nic przyjemnego kiedy w sklepie nie mają nic w Twoim rozmiarze), ubierasz się tylko w to co jest więc nie oszukujemy się nic specjalnego nie mogłem sobie kupić w rozmiarze XXXL. Próbowałem różnych saszetek z różnymi proszkami na odchudzanie i pigułek, ale bezskutecznie....

 Po 5 latach wróciłem do rodzinnego domu i spojrzałem w lustro. Wiecie co zobaczyłem? Tłustego pulpeta na którego nie mogłem patrzeć. Wstydziłem się swojej opony jaką sam sobie zgromadziłem. Żadna kobieta nie zwróciła nawet uwagi na takiego faceta. Potrzebowałem jednej nieprzespanej nocy, żeby podjąć decyzję i następnego dnia kupiłem strój i buty na siłownię (niedziela handlowa) w poniedziałek przyjechał mój przyjaciel i powiedział że w sobotę biegnie ze swoją dziewczyną na 5km i żebym z nimi pobiegł, zgodziłem się. Do wspomnianej soboty 3 razy byłem na siłowni, przyszedł moment biegu w sobotę, na mecie czułem się jak stary dziadek, ledwo oddychałem i wtedy zdałem sobie sprawę w jakim stanie jest moja kondycja, a co idzie za tym mój stan zdrowia. Zbędny tłuszcz nie pomagał mojemu organizmowi, wszystko musiało pracować mocniej i ja nie pomagałem wcześniej, zaniedbałem swój stan zdrowia. Powiedziałem koniec tego, za rok wrócę na ten bieg i pokażę co potrafię.

Jak już zabrałem się za siebie to stwierdziłem, że należy zabrać się za to profesjonalnie. Postanowiłem skorzystać z pomocy Pani Laury. Umówiłem się na wizytę i już w następnym tygodniu znalazłem się w gabinecie. To była NAJLEPSZA decyzja jaką mogłem podjąć. Wstydziłem się stanąć na wagę, ale wiedziałem że nie ma wyjścia. Pani Dietetyk dokonała wszystkich pomiarów i nie było się czym chwalić. Dostałem indywidualnie opracowany program żywieniowy i zacząłem prace nad sobą. Każdy tydzień ciężko ćwiczyłem , żeby za miesiąc zobaczyć efekty. Podszedłem do tematu bardzo poważnie i po miesiącu kilka kilogramów mniej miałem. Każdy następny miesiąc pracowałem coraz ciężej i nie przestaje wierzyć, że 40kg które były zbędne w moim ciele się pozbędę. Po 18 tygodniach przyszedłem po raz 4 do gabinetu. Zgadnijcie ile zgubiłem? 25kg i 25 cm w pasie !!!

Co prawda ważę jeszcze trochę ponad 110 ale już efekty widać, nie tylko wizualne. Moje samopoczucie jest na dużo lepszym poziomie, nie wstydzę się już stanąć w lustrze, lepiej sypiam a moja kondycja fizyczna zaczyna wchodzić na odpowiedni poziom. Śmiałem się w lipcu jak byłem w gabinecie, że robię formę na lato. Dzisiaj wiem, że ¼ triathlonu jest w miarę realnym celem na lipiec, mam przyjaciół którzy razem ze mną biegają amatorsko na zawodach i mogę każdy miesiąc ciężkiej pracy im pokazać co wniósł. Wszystko zależy od tego jak bardzo chcesz!!! Do zobaczenia za 15kg "

Opinia Dietetyka:

Na pierwszej wizycie spotkałam się z Panem Dawidem w lipcu 2018r. Niestety nie było najlepiej…. wysoki wskaźnik BMI, otyłość typu brzusznego, złe nawyki żywieniowe plus praktycznie zerowa kondycja fizyczna. Mimo to, wiedziałam, że mamy wielkie szanse by osiągnąć sukces. Niemal od razu przystąpiliśmy do działania.  Przygotowałam indywidualny plan żywieniowy dostosowany do trybu pracy Pana Dawida, który połączyliśmy z regularnymi ćwiczeniami  aerobowymi na siłowni. Dzięki bardzo skrupulatnemu przestrzeganiu zaleceń, zarówno dietetycznych i treningowych, na efekty nie trzeba było długo czekać. Już po 4 miesiącach osiągnęliśmy wcześniej wyznaczony cel, waga spadła o 25 kg, a w pasie ubyło 25 cm. Pan Dawid osiągnął sukces nie tylko w sferze sylwetki, ale co najważniejsze znacząco poprawił swoje zdrowie i ograniczył ryzyko wystąpienia wielu groźnych chorób. Na ten rewelacyjny wynik bez wątpienia składa się systematyczność, silna wola i codzienna bardzo ciężka praca Pacjenta. Jednak to jeszcze nie koniec walki. Mamy jeszcze w planach zrzucić 15 kg nadprogramowych kilogramów. Trzymajcie mocno kciuki za Pana Dawida

POKAŻ